Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 28 Lut 2014, 21:17

Spacer po plaży

Panienka idzie po plaży. Nagle zobaczyła starą butelkę. Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje Duszek.
Panienka pyta: Czy będę miała trzy życzenia?
Duszek: Nie, przykro mi, ale ja jestem Duszek spełniający tylko jedno życzenie.
Panienka bez wahania: To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę? Chcę, żeby te wszystkie kraje przestały ze
sobą walczyć i żeby Żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą. Żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i
harmonii.
Duszek popatrzył na mapę i mówi: Kobieto, bądź rozsądna. Te nacje się biją i nienawidzą od tysięcy lat, a ja po 1000 latach siedzenia w butelce też
nie jestem w najlepszej formie. Jestem dobry, ale nie aż tak dobry. Nie sądzę, żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie...
Panienka pomyślała przez chwilę i mówi: No dobrze, przez całe życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, aby wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego, który będzie mnie kochał, szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze. Nie będzie pił ani palił, będzie pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu. Żeby był świetny w łóżku, wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie...
Duszek westchnął głęboko i powiedział:
Kur*a… Pokaż mi jeszcze raz tę mapę...


Koniec roku szkolnego

Pod wieczór matka zagląda do pokoju córeczki i znajduje na łóżku następujący liścik:

Droga Mamo! Nareszcie koniec szkoły. Dla mnie już na zawsze. Jestem od dawna zakochana i postanowiliśmy z moim chłopakiem wreszcie "się urwać". Wiem, że Tobie się to nie spodoba, ale on jest taki słodki! Te jego tatuaże i piercing na każdym kawałku ciała... A ten jego motocykl! Ali ( tak nazywa się mój miły) twierdzi, że jazda na nim w kasku to grzech. Ali jest na moim punkcie kompletnie zwariowany. Mówi, że go uratowałam, bo ten alkohol by go w końcu zabił... Aha, i najważniejsze - będziesz miała wnuka! Tak się cieszę! Kolega Alego ma gdzieś w lesie drewnianą chatkę. Trzeba ją wyremontować. Wprawdzie nie ma w niej światła ani wody, ale to będzie nasz nowy dom. Nie martw się! Będziemy mieli z czego żyć. Ali ma kapitalny pomysł. Będziemy uprawiać marihuanę i sprzedawać ją w mieście. Ma być z tego kupa forsy. Tak się cieszę! I nie martw się proszę. Wkrótce będę miała 14 lat i naprawdę mogę na siebie sama uważać. Mam tylko nadzieję, że szybko pojawi się ta szczepionka przeciwko AIDS. Alemu bardzo by to pomogło... Twoja ukochana córeczka.

P.S. Wszystko bzdura! Jestem u Krychy i oglądamy telewizję. Chciałam Ci tylko uświadomić, że są gorsze rzeczy, niż to świadectwo, które znajdziesz na nocnym stoliku. Buziaczki!
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 15 Mar 2014, 22:42

Ruskie lotnisko wojskowe

Do samolotu wsiadają spadochroniarze w pełnym rynsztunku, na skraju pasa pozostał tylko jeden, cały w bandażach i plastrach:
- Towarzyszu majorze, prooooszę, o ostatnią szansę!
- Powiedziałem NIE!
- Towarzyszu majorze, obiecuję, tym razem się otworzy. Filipow mi złożył spadochron, a on...
- No dobra, zgoda, ostatnia szansa!
W tym samym czasie na dole zebranie rady kołchozu. Na skrzypiący podest wszedł przewodniczący kołchozu:
- Towarzysze, tak dalej, bladź, być nie może! W kołchozie burdel! Siew za pasem, a tu co?! Ziarno siewne rozkradzione, siewniki złom, traktorzyści przepili paliwo i części zamienne, krowy niech czort weźmie, dojarki z obory burdel urządziły - w tym momencie zabandażowana postać z łoskotem przebija sufit i spada przed nim na stół prezydialny , rozpieprzając go w drobiazgi…
- I JESZCZE NA DOKŁADKĘ ZNOWU TEN PIE*DOLONY SPADOCHRONIARZ!!!!


:) Okazuje się, że na przejściu granicznym może być wesoło:
http://www.youtube.com/watch?v=Zv4OR_cuD08

;) Żydowscy ortodoksi świętują Nowy Rok:
http://www.youtube.com/watch?v=T_M5-qthA8w

:) Mały geniusz:
http://www.youtube.com/watch?v=JN2SQ4m7M04
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 01 Kwi 2014, 01:31

:? W ZDROWYM CIELE ZDROWY DUCH – AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA W STYLU PÓŁNOCNOKOREAŃSKIM:
http://www.youtube.com/watch?v=KKOOJeCzmr8

8-) BEZ KOMENTARZA:
http://www.youtube.com/watch?v=o9q7b_2tkMo
http://www.youtube.com/watch?v=dz6JXBXzn7c
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 11 Maj 2014, 03:46

Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 23 Sie 2014, 17:30

:) Ach, ten niesforny Wowa:
https://www.youtube.com/watch?v=QOQs9u1cd7k


Prezydenci Rosji i USA założyli się, które z tych dwóch państw ma większe osiągnięcia.
Przyjechał Putin do Ameryki. Wraz z Obamą znaleźli się w małym pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu zbliżył się Putin do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu wielki huk – coś błysnęło i jego samochód rozleciał się na kawałki. Obama z triumfującą miną spojrzał na zdziwionego przeciwnika.
Następnie prezydent USA udał się do Rosji i podobnie jak poprzednio znaleźli się w małym pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu Obama zbliżył się do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu nic… Następnie z ironicznym uśmiechem powiedział:
– Eee tam, u nas w Ameryce to wszystko działa!
A Putin:
– Ameryki niet…


Odbyły się zawody w rzucie broną. Startowali w nich Polak, Niemiec i Rosjanin. Ogłoszono wyniki.
Pierwsze miejsce zajął Polak – 10 metrów, drugie – Niemiec – 5 metrów.
Rosjanin rzucił na odległość 15 metrów, ale został zdyskwalifikowany, bo nie odczepił konia.


Jechali pociągiem Polak, Niemiec i Rosjanin. Założyli się o to, kto jest szybszym złodziejem.
Niemiec mówi:
– Dajcie mi dwadzieścia sekund i zgaście światło.
Po dwudziestu sekundach zapalają. Niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Niemiec oddaje im zegarki.
Rosjanin mówi:
– Dajcie mi dziesięć sekund i zgaście światło.
Po dziesięciu sekundach zapalają. Niby nic się nie zmieniło, a tu nagle Rosjanin oddaje im kalesony.
Polak mówi:
– Dajcie mi pięć sekund i zgaście światło.
Po pięciu sekundach zapalają, niby nic się nie zmieniło, a tu nagle wchodzi konduktor i mówi:
– No, panowie, koniec jazdy. Ktoś nam ukradł lokomotywę!


W Rosji na fali powrotu do starego, komunistycznego hymnu padł pomysł powrotu do flagi w jednolitym kolorze czerwonym. Putin czytał właśnie tekst projektu rozporządzenia w tej sprawie, kiedy zadzwonił do niego prezes Coca-Coli:
– Panie prezydencie, słyszałem, że macie wrócić do jednolitej czerwonej flagi?
– No… są takie projekty – mówi Putin.
– A gdybyście tak w górnym rogu umieścili nasze małe logo? W zamian za to zapłacilibyśmy pensje wszystkim urzędnikom państwowym za dwa lata z góry.
– Hmmm – zamruczał Putin – muszę się skontaktować z moim doradcą – i przełączył się do doradcy.
– Sasza?!
– Tak, panie prezydencie?
– Słuchaj, Coca-Cola chce, abyśmy przy zmianie flagi na czerwoną umieścili na niej ich małe logo. Czy pamiętasz, kiedy kończy się nasza umowa z Aquafreshem?


Idzie dwóch Ruskich przez tajgę, śnieg po pas. Idą, idą, jeden zostaje w tyle. Drugi co jakiś czas pokrzykuje:
- Dawaj Iwan, dawaj!
Po dwóch tygodniach w oddali widać światełko. Wymęczeni podchodzą do chaty zbitej z bali. Walą do drzwi. Z chaty wychodzi brodaty chłop.
- Maria Iwanowna jest?
- Niet, Maria Iwanowna pomierła dwie niedieli nazad.
- Nu żal, my poje*at’ priszli…


W Egipcie znaleziono mumię któregoś z faraonów. Przyjechali Amerykanie, aby to ustalić. Pracowali tydzień i nic. Niemcy – miesiąc i nic.
Rosjanie wychodzą po 5 minutach i mówią:
– Ramzes XVII.
– Skąd wiecie?
– Przyznał się!


Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wychodzą na korytarz zapalić i jeden mówi:
– Zdrastwuj, kuda jediosz?
– Ja jedu iz Moskwy w Nowysybirsk – odpowiada drugi.
– Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Moskwu – mówi pierwszy.
Palą dalej i po chwili jeden z nich mówi z zachwytem w głosie:
– Job waszu mat’, wot tiechnika!


W pewnym mieście zorganizowano zawody w piciu napoju narodowego. Komentator mówi:
– Proszę państwa, na scenę wychodzi zawodnik francuski. Będzie pił napój narodowy Francji, tj. wino butelkami. I pierwsza, druga, …, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski. Ale na scenę wchodzi zawodnik polski. Będzie pił napój narodowy Polski, tj. żytnią butelkami. No i pierwsza, druga, …, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. Tymczasem na scenę wychodzi już główny faworyt, zawodnik rosyjski. Będzie pił napój narodowy Rosji, tj. spirt czerpakiem prosto z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, …, piętnasty i złamał się, złamał się czerpak! Zawodnik rosyjski będzie pił spirt prosto z wiadra!!!


Rosyjski chirurg robi operację. W tym czasie mówi do asystenta:
– Skalpel!… Spirytus!… Zacisk!… Spirytus!… Tampon!… Spirytus!… Spirytus!… Spirytus!… Ogórek!...


Spotyka się trzech pilotów: Rosjanin, Niemiec i Amerykanin. Chwalą się, kto ma największe samoloty.
– Do naszych maszyn – mówi Niemiec – wchodzi kompania wojska, 2 czołgi i 1000 jeńców.
– Eee tam – mówi Amerykanin – my to mamy kolosy. Do naszego wchodzą 4 kompanie, 10 czołgów i 5000 jeńców.
– Niby dobre – mówi Rosjanin – ale my raz lecimy z pilotem Miszą i słyszymy, że coś brzęczy gdzieś z tyłu. Misza mówi do mnie: „Weź gazika i jedź w prawe skrzydło i sprawdź silniki”. Pojechałem i nic! To on mówi: „Jedź w lewe skrzydło”. Pojechałem – też nic! No to pojechałem w ogon. Jadę, jadę, aż tu nagle słyszę, że to bzyczenie dochodzi z kibla. Wysiadłem, wchodzę do wc i co widzę? Tam ten wasz największy amerykański transportowiec wpadł przez lufcik i lata wkoło lampki!!!


Rosyjski turysta wybrał się do warszawskiej knajpy na piwo. Kelnerka przynosi kufel piwa i tekturową podstawkę. Po paru minutach zamówienie zostaje powtórzone. Kelnerka znowu przynosi kufel i podstawkę, bo przyniesionej poprzednio już nie ma. Przy trzecim i czwartym piwie podstawki też znikają. Kolejne piwo kelnerka przynosi już bez podstawki. Zdziwiony Rosjanin pyta:
– A szto, waflia uże niet?


Złapał Ruski w czasach komuny złota rybkę. Ta na niego popatrzyła i mówi:
- Ty Ruski wyznajesz światopogląd materialistyczny i w związku z tym spełnię tylko jedno Twoje życzenie.
Ruski myśli: "Powiem, żeby zrobiła mnie bogatym człowiekiem, to mnie NKWD zatłucze. Wezmę dolary, to będę szponem. Bedę chciał dom, to powiedzą, że jestem burżuj i w tiurmu..."
Nagle wpadł na pomysł:
- Zrób mnie Bohaterem Związku Radzieckiego.
Rybka na to:
- Nie ma sprawy.
Ruski patrzy - stoi w okopie, w prawej ręce granat, w lewej ręce granat, a naprzeciwko niemiecki czołg.
- Wot suka, posmiertnyj dała!


Rosyjski mafioso wybrał się na ryby. Jak to rosyjski mafioso, miał dwa złote łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów – oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było, więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z pobliskiej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facet w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon studolarówek. Przeładowali broń i pytają, skąd to wszystko ma.
Sołtys na to:
– No, nie uwierzycie chłopaki! Idę sobie przez las z psem, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w d… i poszedłem do domu.
Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi:
– To nie moje…


W rosyjskiej restauracji podchodzi kelner do klienta i pyta:
– Kawa czy herbata?
– Kawa! – mówi klient.
– Nie zgadł pan, herbata!


Na środku na Placu Czerwonym w Moskwie zachodni biznesmen zaparkował swego mercedesa. Podchodzi do niego rosyjski żołnierz i mówi:
– Proszę pana, pan tu parkuje? Przecież tu Stalin, Lenin, Dzierżyński…
– Ja się nie boję. Mam autoalarm.


Rosyjski prezydent zwiedza zakład pracy. Podchodzi do jednego stanowiska, gdzie przy maszynie pracuje mężczyzna i pyta go:
– A jakbyście wypili setkę, to pracowalibyście?
– Pracowałbym – odpowiada pracownik.
– A jakbyście wypili ćwiartkę, to pracowalibyście?
– Oczywiście, że pracowałbym.
– A jakbyście wypili pół litra, pracowalibyście?
– Przecież pracuję…
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 24 Lis 2014, 18:45

Do klasztoru przybywa dwudziestoletni mnich. Starszy mnich oprowadza go po klasztorze i opowiada:
- Tu jest biblioteka. Możesz ją odwiedzać, kiedy zechcesz, tylko nie w czwartek.
Idą do sauny.
- Tu jest nasza sauna. Możesz z niej korzystać, kiedy zechcesz, tylko nie w czwartek.
Idą do stołówki.
- Tu jest nasza stołówka. Możesz tu wpadać, kiedy zechcesz i jeść, ile dusza zapragnie, tylko nie w czwartek.
Obeszli cały klasztor i młody mnich dowiedział się, że wszędzie będzie mógł przychodzić, ale z wyjątkiem czwartku. Na koniec stary mnich przyprowadza młodego na strych, a tam szafa. Stary mnich otwiera ją, a ze środka wystaje czyjś tyłek.
- Tu jest tyłek. Możesz tu przychodzić, kiedy zechcesz i robić, co ci się podoba, tylko nie w czwartek.
- Świetnie, ale dlaczego tych wszystkich rzeczy nie mogę robić akurat w czwartek?
- Bo w czwartek masz dyżur w szafie.


Premier Łotwy dzwoni do prezydent Litwy:
- Pani prezydent, wkrótce będziemy obchodzić narodowe święto. Może wasza armia pożyczyłaby nam czołgów, żeby defilada trochę lepiej wyglądała?
- A ile tych czołgów byście chcieli?
- No chyba obydwa...
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 24 Gru 2014, 16:13

Image

:) Miłego długiego weekendu!
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 31 Mar 2015, 23:39

Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi:
- Dawaj pieniądze!
- Dlaczego? - pytam groźnie.
- Prima aprilis!
To ja mu naplułem w oko i mówię:
- Śmigus-dyngus!
Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi:
- Popielec!
No więc ja go przydusiłem i mówię:
- Zaduszki!!!

Rodzina je spokojnie obiad, aż tu nagle wpada Jasio i drze się:
- Mamo, babciu, siostro, Tatuś się powiesił na poddaszu!
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędza po schodach na górę, a Jaś już spokojnie:
- Żartowałem, powiesił się w piwnicy.

✿ڿڰۣ*✿*═─✿*✿ڿڰۣ✿ڿڰۣ*✿*═─✿*✿ڿڰۣ✿ڿڰۣ*✿*═─✿*✿ڿڰۣ✿ڿڰۣ*✿*═─✿*✿ڿڰۣ

Pewnego razu na dworze królowej brytyjskiej zorganizowano raut dla zagranicznych dyplomatów. Królowa uprzejmie gawędziła sobie z ambasadorem Francji, kiedy nagle puściła... bąka. Zmieszała się i zaczerwieniła, ale ambasador Francji wstał i rzekł:
- Najmocniej Państwa przepraszam, czuję się dziś nie najlepiej i stąd moje nieprotokolarne zachowanie. Wszyscy odetchnęli z ulgą, że tak szybko i taktownie wybawił królową z niezręcznej sytuacji. Królowa zaczęła pogawędkę z ambasadorem Niemiec, znowu wymknął się jej wiaterek, lecz Niemiec szybko oznajmił, że prosi wszystkich o wybaczenie, ponieważ jadł dzisiaj wurst na obiad. Znowu ulga i ciche gratulacje za taktowne i zręczne wybawienie królowej z opresji. Za parę minut królowa zaczęła kręcić się na zydelku i znowu puściła bączka. Na to wstaje ambasador Rosji i gromkim głosem oświadcza:
- TYM RAZEM PIERDNIĘCIE KRÓLOWEJ BIERZE NA SIEBIE ROSJA!

Szkoła. Dyrektor widzi siedzącego w czasie lekcji na korytarzu Jasia, który powtarza sam do siebie: "Gdzie tu sens, gdzie logika?"
- Jasiu, co tu robisz i nad czym się tak zastanawiasz? - pyta dyrektor.
- Bo puściłem bąka w klasie, pani wyrzuciła mnie za drzwi, a oni wszyscy muszą tam siedzieć...

Kościół. Nabożeństwo. Chwila ciszy w trakcie i... głośny bąk.
Maryś, która tego bąka puściła, jakby nigdy nic odwraca głowę i pyta sąsiadek:
- Która to? Która?
Sąsiadka na to:
- Maryś, masz tylko dwie i nie wiesz która?

Na ekskluzywnym przyjęciu lord tańczy z lady. W pewnej chwili kobieta nie wytrzymała i puściła bąka. Czerwieni się ze wstydu, przeprasza i mówi:
- Mam nadzieję, że jest pan dżentelmenem i że zostanie to pomiędzy nami...
Lord:
- A ja bym wolał, żeby się to jak najszybciej rozeszło!

ImageImageImageImageImage
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Japko » 01 Kwi 2015, 19:23

Nie wiem czy to już było.

Czemu urzędnicy używają trójwarstwowego papieru toaletowego?
Bo do każdego gówna muszą mieć dwie kopie.
Awatar użytkownika
Japko
Moderator globalny
Moderator globalny
 
Posty: 366
Rejestracja: 16 Cze 2012, 13:24
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 04 Kwi 2015, 17:55

Co to jest szyja?
???
???
???
- Kawał kija do podtrzymywania ryja.


Co to są uszy?
???
???
???
- Klapki do podtrzymywania czapki.


Co to są nogi?
???
???
???
- Słupy do podtrzymywania d*py.

*********************************************************************

Na ławce w parku siedzi staruszek i płacze.
Podchodzi do niego przechodzień i pyta:
- Dlaczego pan płacze?
- Synu, mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską w okolicy, która ma 22 lata, idealne wymiary, jest świetna w łóżku, super gotuje, wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
- Nie pamiętam, gdzie mieszkam!


Wchodzi blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy dochodzące z sypialni. Odgłosy są jednoznaczne. Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obcą babą. Wybiega z sypialni, otwiera schowek męża, wyjmuje pistolet, biegnie i zabija babę. Następnie przykłada sobie broń do skroni i w tym momencie mąż mówi:
- Ależ kochanie, nie rób tego, ja ci wszystko wytłumaczę!
Blondynka patrząc na niego groźnie, krzyczy:
- Zamknij się!!! Ty będziesz następny!!!
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 22 Kwi 2015, 21:48

W islamie idzie nowe! Odnowa, odwilż, łagodzenie praw niepojętych dla niewiernych.

Zaczęło się w Turcji. Tamtejszy Dyrektoriat Spraw Religijnych wystąpił w marcu z fatwą głoszącą, że muzułmanom wolno już używać zakazanego wcześniej papieru toaletowego bez narażania się Allahowi. Jest to wielka modernizacja, bo dotychczas dopuszczalnym materiałem do czyszczenia tyłka po defekacji była woda. Ewentualnie kamienie. Lecz uwaga: tylko trzy. Warto dodać, że islam przywiązuje dużą wagę do kodyfikacji religijnej procesu wypróżniania się. Obowiązuje w tej kwestii cały zestaw praw o nazwie Qadaa al-Haajaah.
Dotychczas papier był niedopuszczalny, bo jako materiał piśmienniczy nie mógł mieć kontaktu z odbytnicą. Teraz szlaban przestał obowiązywać, lecz nowa fatwa podkreśla, że woda jest wciąż faworyzowana. Moczona w niej powinna być wyłącznie lewa ręka. Muzułmanom nie wolno rozmawiać ani czytać podczas pobytu w wychodku. Patrzenie na swoje i cudze genitalia – niedopuszczalne! Należy bardzo uważać przy wchodzeniu do WC i opuszczaniu tegoż pomieszczenia: do środka pierwsza wkracza lewa noga, ale przy wychodzeniu pierwsza jest prawa. Zanim nogi pójdą w ruch, nakazany jest pacierz o treści: „Niech będzie pochwalony Allah, który pozbawił mnie brudu i przyniósł ulgę”. Wierny deklamuje też: „W imię Allaha! O Allahu! Szukam ucieczki w Tobie przed obraźliwymi i paskudnymi rzeczami”. Ponadto regulamin religijny zakazuje defekacji w pozycji stojącej, co jest głęboką mądrością, bo inaczej można by wybrudzić odzież. Jeszcze jeden nakaz wielkiej wagi: podczas robienia kupy nie wolno gapić się w stronę Mekki. Niezorientowani pobożni muzułmanie muszą zatem udawać się do kibla z kompasem. A w środku absolutnie nie wolno mieć przy sobie niczego noszącego imię Allaha. Zakazane jest oczywiście wnoszenie Koranu.
Odwilż wyznaniowa dotyczy także alkoholu. Nie, nie ma mowy o zgodzie na konsumpcję. Zalegalizowano jednak używanie środków sterylizujących na bazie alkoholu. Na baczności muszą się mieć żebracy wyznający Allaha. Wolno im uprawiać działalność zawodową, lecz zarabianie kwot powyżej bezpośrednich potrzeb materialnych skutkuje ogniem piekielnym.
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 28 Maj 2015, 22:40

Przy jakiejś popijawie na smutno na Złotej, kiedy już wszyscy normalni kandydaci na kandydatów (Senyszyn, Kołodko, Cimoszewicz) odmówili startu, ktoś zagryzł ogórka i powiedział:
- No to jak ku... nikt nie chce, to jedziemy po całości i dajemy kogokolwiek. Co będzie, to będzie!
- No to kogo?
- A jeden pies! Nawet naszą sekretarkę!
Biesiadnicy się zaśmiali i wypili kolejną kolejkę.
- Ta brunetka taka?
- Ona się przefarbowała na blond. Taka Barbie teraz jest.
- A 35 ma?
- Leszek, ma?
- Nie wiem czy ma 35, ale obiecuję wam, że ma 15 - padła odpowiedź.
Pokój wypełnił się radosnym rechotem. Leszek jak coś powie, to boki zrywać! Ktoś polał następną kolejkę.
- Nie no, tak z twarzy to ładna jest. Jakby ją trochę popokazywała i jakieś spódniczki, czy coś, to 5% i tak dostanie. Kobiety na nią zagłosują i jeszcze wyjdzie, że my tacy postępowi i w ogóle, że daliśmy babę - zauważył weteran lewicy.
- To może wypalić. Jeśli będzie jedyną babą, to ma te wszystkie feministki i w ogóle za sobą, a że młoda, to jeszcze młodych. Nasi młodzi poganiają z plakatami i szlus. Nawet 10% się z tego wykręci - zauważył inny.
- No to ma to 35? - zapytał trzeci, najtrzeźwiejszy w tym gronie, bo się spóźnił.
- Nie wiem, ale się dowiem - wziął na siebie ciężar przygotowań do kampanii prezydenckiej Leszek.
- Memory... find... Madzia - wymamrotał, patrząc na swojego dużego smartfona. Rozległo się pikanie.
- Madzia... cześć, tu Leszek. Słuchaj, jest taka sprawa. Bierzemy cię pod uwagę jako kandydatkę na prezydenta. Co? No tak, cię. Znaczy ciebie. Nie dziękuj, wiesz, że stawiamy na młodych. No, ale tego... Jest takie pytanko tutaj... Ja wiem, że normalnie nie tego, ale formalnie muszę spytać... Ile masz lat? Znaczy nie, nie tego... Chodzi o to, że jest próg. Nie, nie 5 procent. 5 procent jest do Sejmu. 35. Nie, nie procent, tylko lat. Ty znaczy, czy masz... Z czego? Jak z czego?
- Z Konstytucji - podpowiedział spóźniony, bo był domyślny.
- Z Konstytucji Madzia. To masz? - na twarzy Leszka zagościł uśmiech. No to buziaczki, Madzia. Damy ci znać jak tego - rozłączył się i spojrzał na przyjaciół z triumfem w oczach.
- MA! - rzucił krótko.

https://www.youtube.com/watch?v=ND8QhZy-fOs
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 28 Cze 2015, 03:20

Pewna europejska rodzina miała swych krewnych w USA. Ponieważ utrzymywali ze sobą bardzo dobre stosunki i wciąż pozostawali w kontakcie, rodzina z Ameryki co jakiś czas przysyłała im paczki z różnymi rarytasami. Niestety od ostatniej przesyłki mijało już sporo czasu, toteż mieszkający w Europie członkowie rodziny zaczęli podejrzewać, że ich kontakty z krewnymi zza oceanu znacznie się pogorszyły. Ich obawy rozwiał listonosz, który pewnego mglistego ranka zapukał do ich drzwi i dostarczył przesyłkę z USA. Rodzinka szybko odpakowała paczuszkę, w której znalazła bogato zdobioną szkatułkę z szarym proszkiem w środku. Początkowo nie wiedzieli do czego owa przesyłka ma służyć, lecz znając swoich krewnych stwierdzili, iż to kolejny przysmak i zaczęli regularnie dosypywać sobie po łyżeczce proszku do każdej herbaty. Twierdzili przy tym zgodnie, że pili już lepsze rzeczy, ale co tam – w końcu to paczka z Ameryki! Ich dodatku do herbaty zostało już bardzo niewiele, kiedy to listonosz powtórnie zapukał do ich drzwi, dostarczając tym razem list i przepraszając równocześnie za opóźnienie z dostarczeniem tej przesyłki. ”Przez tę mgłę wszystkie loty są opóźnione” - powiedział odchodząc. Rodzina szybko otworzyła kopertę i zabrała się za czytanie listu. Treść nie była zbyt wesoła: „Z przykrością muszę was poinformować, iż zmarł dziadek. Jego ostatnią wolą było spocząć na ojczystej ziemi, toteż w szkatułce przesłałam wam jego prochy z prośbą, byście pochowali je na cmentarzu".
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 17 Sie 2015, 17:52

Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

Re: Humor czyli coś co wydaje się śmieszne i wykopano w necie :)

Postprzez Heimat » 16 Gru 2015, 08:09

Jasiu do tablicy!
- Spier*alaj!
- Co powiedziałeś?
- Spier*alaj!
- Do dyrektora!
- Nie pójdę, bo mu śmierdzą nogi.
- Ach, ty gówniarzu!
Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora.
- Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie, żebym spier*alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi!
- Ach, ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony. - Dawaj numer do ojca!
- Nie dam.
- Dawaj!
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni... Odzywa się automatyczna sekretarka:
- Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość.
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta:
- No i co robimy, panie dyrektorze?
- Ja idę umyć nogi, a pani niech spier*ala...



Dlaczego zwolniłem moją sekretarkę?

Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieje, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent, ale nie powiedziała nawet "cześć kochanie". Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, lecz zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany.
Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Wtedy weszła sekretarka i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny. Może zjemy gdzieś razem obiad?
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka rzekła:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - odparłem.
- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona rzuciła jakby od niechcenia:
- Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni i po kilku minutach wróciła, niosąc tort urodzinowy razem z moja żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "sto lat", a ja ku*wa siedziałem na kanapie w samych skarpetkach...



Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och ty szczęściarzu!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No i ona mówi: rozbierz mnie!
- Nie może być!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa...
- Nie pie*dol! Kupiłeś laptopa? A procesor jaki?



98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...



Żona była niezadowolona z pożycia, więc poszła do seksuologa, żeby jej coś doradził. No to on opowiedział jej o seksie perwersyjnym. Żona wróciła do domu. Założyła najseksowniejszą bieliznę, miniówkę i czeka na męża. Kiedy ten wrócił z pracy, ona w przedpokoju staje przed nim i rozkazuje:
- Drzyj ze mnie szmaty!
On popatrzał na nią jak na idiotkę i nic. Tylko zdejmuje płaszcz...
- Drzyj ze mnie łachy, powiedziałam!
No to mąż zdarł z niej wszystko. Kiedy żona stała już naga, krzyczy do męża:
- A teraz mnie wypie*dol!
Mąż otwiera drzwi i mówi:
- Wypie*dalaj!



Małgosia z Jasiem leżą w łóżku. Jasiu delikatnie ją całuje, wsuwa dłoń do majteczek i najwyraźniej zniechęcony szybciutko ją cofa.
- Małgosiu, ty masz okres!
- To nie okres, to rozwolnienie...
Awatar użytkownika
Heimat
NVD Maniak
NVD Maniak
 
Posty: 1105
Rejestracja: 26 Gru 2011, 12:08
Miejscowość: נובידבור
Płeć: mężczyzna

PoprzedniaNastępna

Wróć do Humor/Zabawy

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron